Brak motywacji do kręcenia korbą

w Blog
Przewiń w dół

Niedziela godzina 8.00 wstaje i czuje w kościach totalny brak motywacji do kręcenia korbą. Dzisiaj w planie do zrobienia mam parę kilometrów na szosie. Patrzę przez okno, pogoda jakaś taka ponura, na niebie kłębią się chmury,temperatura około 16 stopni. No dobra, ale był plan wiec trzeba go zrealizować

Śniadanko, toaleta wszystko jakoś idzie tak mozolnie, chyba podświadomie opóźniam wszystkie czynności, byle by tylko oddalić moment posadzenia tyłka na rower. Zarzucam jakiś motywujący film na YouTubie, potem kolejny „Funny Cycling Moments” trochę humoru na poprawę nastroju. Na koniec wisienka, obejrzałem finisz Majki w Bukovinie na tegorocznym Tour de Pologne.

I chyba to jest to czuje moc, wiec napełniam bidony, banan do kieszonki i jadę. Pierwsze kilometry jakoś lecą, ale wiatr wiejący prosto w twarz doprowadzę do wewnętrznego konfliktu w mojej głowie, Sytuacja napięta prawie jak na Ukrainie, separatyści są za skróceniem drogi, wojska ukraińskie za jechaniem zaplanowaną trasą.

DSC_0006

Walka trwa, zbliża się decydujące skrzyżowanie, wygrywa opcja że realizuje plan. No to jedziemy swoje. Szybka decyzja, ale wiadomo obyło się bez polityki i polityków, wiec poszło gładko. Śmigam dalej, na niebie słonko przebija się przez chmury, nastrój psychiczny trochę się poprawia.  

Wiatr mimo zmiany kierunków jazdy wciąż w twarz, kolejny kryzys. Nastrój poprawia, objechanie grupki miejscowych herosów na rowerach trekingowych. Chłopaki ledwie kręcą pod wiatr, a ja wiadomo przy nich jak francuski pociąg TGV.

DSC_0016

Pochłaniam kolejne kilosy,  przypominam sobie o bananie w kieszeni. Zjadam go, pociągam łyk z bidonu i jadę dalej. I tu nagły skok watów, chyba po tym bananie, dwie lokalne hopki biorę niczym Majka na Tour de France. Dawno nie miałem takiej mocy.

Podsumowując wyszło raptem 80 km. Na początku było ciężko, ale końcówka nastroiła znowu optymistycznie do dalszych treningów. Cały dzisiejszy trip – to taki niezły temat dla psychoanalityka, zmienne nastroje, przelatujące przez głowę dziwne myśli, czy aby nie lepiej było zostać w domu i posiedzieć na kanapie…….

DSC_0009

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest